12 lis, 2009
HARRYtatywka dla Ulki w Obiekcie Znalezionym – piątek 13 listopada 2009
Zamieszczony przez: admin w: Wydarzenia
To teraz pomyśl.
Masz 25 lat i jeśli nie pojedziesz z Wrocławia do Łodzi, i nie dostaniesz tam zastrzyku wartego w granicy 6-8tysięcy – choroba Cię zabije. To staje się podstawową wartością.
Trochę ciężko uciułać taką kwotę nawet wiedząc, że rodzice pomogą a jeszcze trudniej mając świadomość, że tak będzie już do końca życia każdego miesiąca.
Ulka Selaszuk z Wrocławia, ma właśnie taki problem.
Dziewczyna jest najbardziej pozytywną istotą jaką poznałam.
Spotkałyśmy się w Bieszczadach 7 lat temu. Na obozie jeździeckim. Niedługo po tym Ulka dowiedziała się, że choruje na stwardnienie rozsiane, dowiedziała się będąc w klasie maturalnej. Jako że choróbsko przybrało na sile to maturę musiała zdawać rok później. Ale zdała! Dostała się na studia i uparcie brnie dalej. Parę lat nie miałyśmy kontaktu, ostatnio odwiedzając Wrocław udało mi się z nią pogadać i zrozumiałam, że skoro się da to trzeba Ulce pomóc.
A pomóc może każdy z nas.
Dziewczyna jest najbardziej pozytywną istotą jaką poznałam.
Spotkałyśmy się w Bieszczadach 7 lat temu. Na obozie jeździeckim. Niedługo po tym Ulka dowiedziała się, że choruje na stwardnienie rozsiane, dowiedziała się będąc w klasie maturalnej. Jako że choróbsko przybrało na sile to maturę musiała zdawać rok później. Ale zdała! Dostała się na studia i uparcie brnie dalej. Parę lat nie miałyśmy kontaktu, ostatnio odwiedzając Wrocław udało mi się z nią pogadać i zrozumiałam, że skoro się da to trzeba Ulce pomóc.
A pomóc może każdy z nas.
Opcją pomocy nr 1 jest wpłacenie na subkonto Ulki kwoty, jaką możecie się z nią podzielić,
lub przeznaczenie dla niej 1% podatku w corocznym rozliczeniu PIT. Jeśli obie te opcje są dla Was mało przekonujące, można po prostu przyjść na imprezę do Obiektu Znalezionego, tańcować przez dwa dni, a budząc się na kacu mieć błogą świadomość, że tak łatwo można było komuś tak bardzo pomóc. 13 i 14 listopada Obiekt pomaga Ulce.
lub przeznaczenie dla niej 1% podatku w corocznym rozliczeniu PIT. Jeśli obie te opcje są dla Was mało przekonujące, można po prostu przyjść na imprezę do Obiektu Znalezionego, tańcować przez dwa dni, a budząc się na kacu mieć błogą świadomość, że tak łatwo można było komuś tak bardzo pomóc. 13 i 14 listopada Obiekt pomaga Ulce.
Wszyscy artyści grający tego dnia nie pobierają żadnych opłat, klub ogranicza się do koniecznego minimum, zatem cały dochód z bramki uzbierany przez te dwa dni pójdzie na konto Ulki. Impreza jest promowana przez Warszawski APS, WAT, Politechnikę oraz WSSE, a drukarnia z Grzybowskiej 16/22 CSS DRUK za friko drukuje nam plakaty.
Bardzo chcę w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej imprezy, a tym, którzy na nią przyjdą osobiście podziękuje Ulka .









